Sprawy Polonii a wybory samorządowe – odpowiedzi komitetów

W najbliższą niedzielę 7 kwietnia odbędą się wybory samorządowe. Zdecydujemy, kto zostanie m.in. prezydentem Warszawy, radnym miasta i dzielnicy. Są to niezwykle ważne wybory z punktu widzenia Polonii. Zadaliśmy pytania dotyczące spraw naszego klubu – zamieszczamy uzyskane odpowiedzi komitetów wyborczych.

Pytania wysłaliśmy do wszystkich komitetów kandydujących do Rady Warszawa i Rady Dzielnicy Środmieście – na terenie której znajduje się kompleks Polonii przy ul. Konwiktorskiej 6.

Otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony komitetów Lewica (kandyduje do Rady Dzielnicy Śródmieście i Rady Warszawy) i Stowarzyszenie Mieszkańcy Śródmieścia (kandyduje do Rady Dzielnicy Śródmieście). Pytania i odpowiedzi poniżej.

 

  1. Jaka jest Państwa wizja najbliższej przyszłości obiektów Polonii przy ulicy Konwiktorskiej 6? Czy taka jaka obecnie przyjęta przez miasto (stadion dla 16 tys., hala dla 2 tys., budynek CWS), czy inna (jeśli inna – to jaka)?

Lewica:

Dostępna i nowoczesna infrastruktura to podstawa zdrowego rozwoju mieszkanek i mieszkańców Warszawy. Obecny stan stadionu piłkarskiego oraz boisko koszykarskie, które znajduje się w podziemiach, nie wpisuje się w te standardy. Jako Lewica nie rościmy sobie prawa do twierdzenia, że znamy potrzeby klubu lepiej od klubu. To, czego jesteśmy pewni, to że planowana przebudowa kompleksu sportowego przy Konwiktorskiej musi odbywać się w porozumieniu z partnerami społecznymi, ze szczególnym uwzględnieniem kibiców Polonii Warszawa. Fundamentem musi być transparentne i zdecydowane działanie miasta, ukierunkowane na doprowadzenie inwestycji do końca szybko i profesjonalnie.

Mieszkańcy Śródmieścia:

Stadion Polonii powinien odpowiadać potrzebom i wymaganiom ponad dwumilionowej stolicy dużego europejskiego kraju. Nasze miasto ma tylu mieszkańców co Łotwa czy Słowenia. Przypomnijmy, że obydwa te kraje są wyżej w rankingu FIBA niż Polska. Mała Łotwa niedawno w półfinale MŚ w hokeju Łotwa ograła USA! Tymczasem my w Warszawie nie potrafimy wybudować dobrej hali sportowej a w jedynej dużej (Torwar) częściej  odbywają się targi niż imprezy sportowe.

Naszym zdaniem na Konwiktorskiej powinien powstać kompleks sportowy z halą na 5 tys. widzów i stadionem na min 16 tys. miejsc z możliwością rozbudowy do 30 tysięcy. Do tego oczywiście basen, zaplecze sportowo – treningowe, obiekty towarzyszące (w tym pozwalające na działalność komercyjną) i parkingi podziemne.

  1. Przyjęty harmonogram realizacji przebudowy Polonii zakłada realizację inwestycji w jednym procesie, w kilku etapach – począwszy od budowy hali z parkingiem, poprzez budowę trzech nowych trybun stadionu piłkarskiego, kończąc na przebudowie obecnej trybuny Głównej stadionu.
    W jaki sposób Państwa zdaniem należy rozbudowywać kompleks? Czy całościowo, z budową wszystkich obiektów (w tym hali, nowych trybun) w ramach jednego (ew. etapowanego) procesu inwestycyjnego, czy jakoś inaczej – jeśli inaczej, to jak?

Lewica:

 

  1. Obecny projekt hali (do 2 tysięcy miejsc) “na styk” spełnia wymogi męskiej Polskiej Ligi Koszykówki, ale nie pozwoli rozgrywać spotkań w kilku rozgrywkach europejskich, jak Eurocup (minimum pojemności trybun to 2500 miejsc), czy Liga Mistrzów FIBA. Aktualny Miejski Plan Zagospodarowania Przestrzennego i projekt architektoniczny zakładają budowę hali do 2 tysięcy miejsc, jednak zalecenia konserwatorskie dopuszczają powstanie obiektu mogącego pomieścić do 2,5 tys. widzów. Czy widzą Państwo zasadność powiększenia hali (a co za tym idzie – m.in. zmiany MPZP) – w przyszłości w wypadku zaistnienia potrzeby, bądź już na obecnym etapie?

Lewica: 

Tak jak już zaznaczyliśmy wcześniej, niespełnianie europejskich wymogów formalnych nowego obiektu sportowego to sprawa wymagająca ponownego rozważenia. Miasto, inwestując środki w tej skali powinno – zgodnie z treścią art. 44 ustawy o finansach publicznych (Dz.U.2023.1270 t.j.) – dokonywać wydatków m.in. zgodnie z zasadą uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów. W przypadku zaistnienia sportowych perspektyw na grę Koszykarskiego Klubu Sportowego Polonia Warszawa w europejskich pucharach przyszłości stoimy na stanowisku, że rozbudowa Hali może być rozsądnym krokiem.

Zgłaszane przez Fundację Kultywowania Tradycji Koszykarzy Polonii Warszawa obiekcje dotyczące rozmiaru Hali Sportowej rozpoznajemy jako zasadne – jeśli w toku obecnie prowadzonego procesu inwestycyjnego istnieje możliwość na dokonanie omawianej zmiany względem pierwotnego projektu już teraz, to powinniśmy się nad tym jak najszybciej pochylić. Taka zmiana nie powinna się jednak odbywać ze szkodą dla terminowości zaakceptowanych już etapów realizowania inwestycji.

Mieszkańcy Śródmieścia:

W uchwalonym w 2023r planie miejscowym nie ma limitu miejsc dla hali sportowej. Ograniczenia wynikają z wielkości terenu, ale to jest do rozwiązania. Jak wspomniałem wyżej, oczekujemy że hala jak i cały kompleks stadionowy będzie w skali stolicy Polski a nie miasta powiatowego. Jeśli trzeba coś zmienić w prawie miejscowym, to trzeba tak zrobić.

  1. Aktualna koncepcja realizacji inwestycji zakłada, że będzie ona realizowana w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. W ramach PPP, ryzyko budowy i finansowania inwestycji miałby wziąć na siebie prywatny wyłoniony w przetargu. Z drugiej strony, właściciel Polonii piłkarskiej, Gregoire Nitot, publicznie deklaruje gotowość do wybudowania kompleksu w zamian za uzyskanie wieloletniej dzierżawy. Jak wg Państwa inwestycja powinna zostać zrealizowana (od strony inwestorskiej) i sfinansowana?

Lewica:

PPP to model coraz powszechniej wykorzystywany przy budowie dużych obiektów sportowych, ponieważ samorząd często nie jest w stanie wziąć na siebie w całości takiego kosztu. Wieloletnia dzierżawa nie oznacza, że prywatny inwestor będzie korzystał z obiektu na wyłączność.

Jako Lewica, uważamy że m. st. Warszawa powinno podjąć rozmowy z inwestorem, bo współfinansowanie inwestycji pozwoli odciążyć budżet miasta, które mogłoby przekierować część środków na inne cele. Rozmowy te powinny jednak przede wszystkim uwzględniać interes klubu i możliwość spełnienia przez obiekt standardów międzynarodowych. Miasto powinno zabezpieczyć w umowie o partnerstwie publiczno-prywatnym możliwość korzystania z obiektu przez klub, ale także społeczność lokalną na preferencyjnych warunkach finansowych (w całości nieodpłatnie lub za symboliczną opłatą).

Mieszkańcy Śródmieścia:

Jesteśmy zwolennikami działania w systemie PPP. Jednym z naszych postulatów jest np. rozbudowa w tym systemie ratusza Dzielnicy Śródmieście (dziś dzielnica płaci olbrzymie kwoty za najem powierzchni!). Przypominamy też, że jeszcze w poprzedniej kadencji Rada Warszawy przyjęła uchwałę przekazującą grunty Legii (od stadionu do Czerniakowskiej) i Polonii (w obszarze obecnego stadionu z otoczeniem) klubom do rozporządzenia.

Plan miejscowy Cypla czerniakowskiego, który lada moment będzie uchwalany, zakłada zabudowę praktycznie 100% tamtej powierzchni na funkcję sportowo – usługową (wystawienniczą – sic!). To oczywiście pozwoli inwestorowi na zwrot inwestycji.

Chcemy, żeby obydwa kluby były traktowane w ten sam sposób. Żeby inwestor na Polonii mógł szybko wykonać inwestycję, otrzymał (zgodnie ze wspomnianą uchwałą) wieloletnią dzierżawę i żeby projekt pozwalał na prowadzenie działań sportowych i biznesowych, jak to ma miejsce na Łazienkowskiej.

  1. Obecnie palącym problemem klubów sportowych, zarówno tych amatorskich, jak i nastawionych na stacjonarne szkolenie młodzieży (m.in. w Dzielnicy Śródmieście, ale nie tylko), jest dostępność obiektów – często nawet przyszkolne hale mają wieloletnie umowy z komercyjnymi podmiotami. Efektem tego jest rozwój klubów koszykarskich w otaczającym Warszawę “obwarzanku” (np. w powiecie piaseczyńskim, wołomińskim), jednak w naszym mieście coraz mniej jest podmiotów, gdzie można uprawiać koszykówkę i szkolić młodzież. Czy widzą Państwo potrzebę rozwiązania problemu? Jeśli tak, w jaki sposób – Państwa zdaniem – można temu zaradzić?

Lewica:

Dlatego po pierwsze chcielibyśmy prawidłowo wykorzystać posiadaną sieć szkół i obiektów sportowych w Śródmieściu, tak ażeby młodzież nie musiała na poziomie licealnym wyjeżdżać do innych miast.

Po drugie przypomnę, że z mojej inicjatywy, jako członka zarządu Dzielnicy Śródmieście, przyjęta była w 2017 r uchwała ustalająca priorytety w wynajmie sal przy szkołach.  Wystarczy żeby tą uchwałę przyszły zarząd sobie przypomniał i przestrzegał.

Dodam też, że problemem nie są jedynie sale sportowe ale np. brak bursy dla uczniów. Śródmieście ma miejsce na bursę – już w 2018 obiecano nam, że budynek (nadal stojący w ruinie) na Bednarskiej zostanie przekształcony w bursę dla uczniów z Konwiktorskiej. Ale obecny zarząd nic w tym kierunku nie zrobił.

  1. Kolejnym wyzwaniem dla klubów sportowych szkolących młodzież jest trudność w nawiązywaniu pracy ze szkołami, co umożliwiłoby profesjonalne szkolenie przyszłych wyczynowych sportowców w Warszawie, a klubom (w tym Polonii) budować kompleksowe szkoleniowe. Jakie mechanizmy, Państwa zdaniem, powinny zostać wprowadzone, aby podołać temu zagadnieniu?

Lewica:

W zależności od dyscypliny, szkoły i kluby mogą podejmować współpracę, żeby uczniowie mogli podjąć się treningów w klubach sportowych bez szkody dla codziennych obowiązków w szkole. Jako Lewica uważamy, że do tego potrzebne są też rozwiązania systemowe, np. zastąpienie części lekcji wychowania fizycznego zajęciami w ramach klubu sportowego, ale też stworzenie modeli treningu, który będzie pozwalał odkryć przez młodzież dany sport i ocenić, czy chcą go uprawiać wyczynowo, zanim podejmą długofalowe zobowiązanie wobec klubu. Istotne znaczenie ma też dostępność hal sportowych, ponieważ młodzież często rezygnuje z treningów ze względu na konieczność dojazdu, co pochłania znacznie więcej czasu, niż sam trening. Lewica będzie działać na rzecz wspierania lokalnych, dzielnicowych centrów sportowych, z których będą mogły korzystać także kluby.

Mieszkańcy Śródmieścia:

Częściowo na to pytanie odpowiedziałem. Rozwijając – mechanizm powinien być oparty na piramidzie szkół i klubów, gdzie na każdym poziomie od dzieciaka do seniora można znaleźć szkołę współpracującą z klubem w wybranej dyscyplinie. Problemu tego nie rozumieją obecne władze. Podam przykład – pomogliśmy klubowi hokejowemu zrobić lasy sportowe w szkole przy ul. Fabrycznej. Pomocne było, że trenował wtedy tam syn Mariusza Czerkawskiego. Czas mijał, dzieci trenowały ale i dorastały. Rodzice dopytywali o liceum, więc wystąpiliśmy z inicjatywą zrobienia klasy w LO przy Górnośląskiej. Dzielnica ignorowała problem, a gdy już się zainteresowała, to okazało się że większość potencjalnych uczniów wyjechała z Warszawy. Na Olimpiadzie Młodzieżowej w Seulu byli zawodnicy z tej klasy, wychowywani za nasze podatki, ale reprezentujący już kluby i miasta ze Śląska.

Śródmieście posiada ok. 80 szkół i przedszkoli, ma hale sportowe, boiska, baseny. Wydajemy na to setki milionów złotych rocznie! Nie ma tylko dobrej organizacji, która to wszystko łączy, przy współpracy z innymi dzielnicami.

Na pewno nie może być tak, że jedna szkoła na Konwiktorskiej przejmuje na siebie cały ciężar szkolenia na poziomie licealnym, który wcześniej rozłożony był na inne szkoły.

My wiemy jak to zrobić!

*********

Ze strony Lewicy odpowiedzi udzielili Agnieszka Jędrzejewska i Kacper Krakowiak, a ze strony Stowarzyszenia Mieszkańcy Śródmieścia – Paweł Suliga.